Posts Tagged: kuzaj


7
sty 11

Kuzaj gotowy na Barbórkę

Rozmawiamy z Leszkiem Kuzajem, który podczas rajdu tradycyjnie wystąpi w barwach Škoda Castrol BP Rally Team.

Po ostatniej, udanej eliminacji Mistrzostw Polski, nadszedł czas na Rajd Barbórka. Jakie są Twoje oczekiwania dotyczące startu w tej prestiżowej imprezie? Czy jest to dla Ciebie tylko fun, czy raczej prawdziwa rywalizacja?

Faktycznie, moje rajdowe starty pod koniec tego roku mogę zaliczyć do udanych. Jak zwykle, jestem bardzo pozytywnie, wręcz entuzjastycznie nastawiony do zbliżającego się rajdu. Z pewnością będę walczył na 100% i do samego końca, w tych trudnych zimowych warunkach. Barbórka jest bardzo specyficznym, krótkim rajdem, zawsze kojarzonym z ostrą rywalizacją, zawsze w duchu fair play. W tym roku wystartuje kilka samochodów WRC i cała masa S 2000. Jest przynajmniej sześciu kierowców, którzy będą się liczyć w walce o zwycięstwo. Oczywiście, zrobimy wszystko, aby do mety dotrzeć przed nimi.

Na Karowej pojawi się znaczna grupa kibiców. W poprzednich latach bywało, że zmagania kierowców na żywo obserwowało nawet 100 tys. fanów motorsportu. Czy taka grupa pomaga i motywuje, czy wręcz przeciwnie, raczej przeszkadza i dodatkowo stresuje?

Karowa jest niepowtarzalna, i to pod każdym względem: zarówno jako odcinek, jak i samo wydarzenie sportowe. To właśnie kibice tworzą tą niesamowitą atmosferę, która pozytywnie motywuje. Szczerze powiem, że podczas jazdy nie zwracam uwagi na kibiców, w pełni koncentruję się na jeździe, ale sama świadomość, że kibice są obecni, daje mi wiarę w sukces i dodaje mi pewności siebie. Na pewno tą niepowtarzalną atmosferę i doping poczują nie tylko kibice, którzy pojawia się na rajdzie, ale również ci, którzy zasiądą przed telewizorem, by obejrzeć relację z naszych zmagań.

Jak wyglądały Twoje przygotowania do Barbórki?


W ubiegłą sobotę miałem testowe jazdy. Niestety, wówczas warunki nie przypominały tych, które mamy obecnie. Pogoda za oknem zmieniła się drastycznie, co oczywiście wpłynęło też na warunki, w jakich prawdopodobnie przyjdzie nam rozegrać Rajd Barbórka. Planuję więc dodatkowe jazdy przed samym rajdem, mam nadzieję, że uda mi się pojeździć w aurze w miarę zbliżonej do startu.

Kto podczas rajdu będzie siedział w aucie obok Ciebie?

Wystartuję ze swoim obecnym pilotem – Jakubem Gerberem. To pilot, z którym jestem związany do końca sezonu.

Jakie są Twoje doświadczenia z Rajdem Barbórka w ubiegłych latach?

To naprawdę trudny rajd, przede wszystkim ze względu na swoją charakterystykę. Obfituje w liczne, bardzo krótkie odcinki, na których nie ma miejsca na najmniejszy błąd. Tutaj wystarczy jedno potknięcie, jedna mała strata czasu i praktycznie wszystko może być już rozstrzygnięte – doświadczenie pokazuje, że później nie ma jak, ani gdzie takiej straty odrobić. Właśnie dlatego, maksymalna koncentracja od samego początku do końca to podstawa, by móc w ogóle myśleć o zwycięstwie.

Jakie wyniki sportowe osiągałeś podczas poprzednich Rajdów Barbórka?

Jak do tej pory, Rajd Barbórka wygrałem trzy razy, samą Karową dwa razy. Bardzo chciałbym ten wynik poprawić, postaram się już w najbliższy weekend te statystyki zmienić.

Jakie są Twoje plany na święta i sylwestra?

Święta spędzę tradycyjnie, w domu z rodziną, natomiast na sylwestra wybieram się w góry, by pojeździć trochę na nartach. Korzystając z okazji, chciałbym złożyć życzenia wszystkim kibicom rajdowym. Zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszystkiego, co dobre w Nowym Roku.

Źródło: Informacja prasowa


24
paź 10

Nie dać się, czyli jak pokonać siebie

Wywiad z kierowcą zespołu Škoda Castrol BP Rally Team, Leszkiem Kuzajem.

Tegoroczny sezon rajdowy był jednym z najbardziej burzliwych w Pańskiej karierze. Były momenty chwały, jak i chwile porażki. Co uważa Pan za największy sukces tego sezonu?

Leszek Kuzaj: Na pewno nie był to sezon, który będę wspominał w kategorii sukcesu, przynajmniej takiego na miarę moich możliwości. Przeżyłem wiele ciężkich chwil i załamań, upadłem, ale udało mi się podnieść. Miałem już podobne doświadczenia w przeszłości. Teraz cieszę się, że po raz kolejny udowodniłem sobie, że potrafię walczyć, cały czas nie tracąc wiary w końcowy sukces. Dlatego uważam, że dużym osiągnięciem, zarówno moim, jak i całego zespołu, był występ w ostatniej eliminacji Rajdowych Mistrzostw Polski, tj. w Rajdzie Dolnośląskim.

Uporałem się z problemami zdrowotnymi, pokonaliśmy problemy techniczne, wytrzymaliśmy ostrą rywalizację ze świetną konkurencją. Efekt był taki, że udało się po raz trzeci w tym roku wskoczyć na podium. Osobiście uważam, że pokonanie jednego z obecnie najlepszych kierowców w S2000 na świecie, Briana Bouffier, również należy traktować jako niemałe osiągnięcie.

W ostatnim rajdzie walczył Pan dzielnie, przy silnym wsparciu całego zespołu. Czy chociaż przez chwilę przeszła Panu przez głowę myśl, że jest szansa na zwycięstwo?

LK: Tak, miałem taką nadzieję. Jednak została ona rozwiana drugiego dnia rajdu – charakterystyka odcinków nie dała nam możliwości walki o pierwsze miejsce. Odcinki z dużymi fragmentami prostych były łaskawsze dla samochodów uzyskujących wyższą prędkość maksymalną. Škoda Fabia S2000, przy przełożeniach, które ustawiliśmy, osiąga maksymalnie prędkość 168 km/h.

Dla porównania, Peugeot S2000 osiąga prędkość 176 km/h, a Subaru 210 km/h. To był mój pierwszy sezon, kiedy prowadziłem Škodę S2000, auto, które w ostatnich latach jest numerem 1 na świecie w swojej kategorii. Na pewno wiele się nauczyłem, ale jeszcze dużo pracy przede mną. Najważniejsze, że ostatni rajd dał mi dużo siły i wiary w to, iż jesteśmy w stanie walczyć z najlepszymi.

Jak wiemy, miniony sezon obfitował w wiele dramatycznych momentów. Który z nich był dla Pana najtrudniejszy?

LK: Każde niepowodzenie w trakcie sezonu traktuję jako swego rodzaju porażkę. Do tych największych zaliczyłbym brak możliwości znalezienia właściwych ustawień w samochodzie (w kontekście maksymalnej prędkości). Był to jeden z powodów dla, których nie byłem wstanie włączyć się do walki o czołowe lokaty w RSMP.

Jednak dramatycznym i najbardziej bolesnym momentem w sezonie był dla mnie wypadek podczas testów tuż przed Rajdem Rzeszowskim. Wypadłem z rywalizacji, na szczęście dwumiesięczna rehabilitacja przyniosła efekty, dzięki niej i samozaparciu, byłem w stanie podnieść się i odzyskać formę. Dowodem na to jest mój ostatni występ w sezonie i zajęcie trzeciego miejsca.

W tegorocznej edycji mistrzostw Polski udział wzięli najlepsi polscy kierowcy no i oczywiście B.Bouffier. Jak ocenia Pan poziom sportowy w tym sezonie ?

LK: Tegoroczny poziom RSMP był naprawdę bardzo wysoki. Co warto podkreślić, czołowa piątka kierowców dysponuje najwyższym światowym sprzętem i jest doskonale wyszkolona. Nic dziwnego, że walka na odcinkach specjalnych od pierwszego kilometra toczyła się nie tylko na sekundy, ale na dziesiątki sekund!

W trakcie trwania sezonu podjął Pan wiele decyzji dot. zespołu, m.in. decyzję o zmianie pilota. Czy dziś, patrząc z perspektywy czasu, podjąłby Pan inne decyzje?

LK: W trakcie sezonu zespół wymagał znacznej reorganizacji. Jedną z najważniejszych była zmiana pilota. Craig Parry ze względów osobistych wycofał się ze współpracy. Na jego miejscu zasiadł Jakub Gerber, obecny pilot Roberta Kubicy. Uważam, że był to dobry wybór, na pewno bym tej decyzji nie zmienił.

Ponadto, komunikację ze Škoda Motorsport przejął mój czeski mechanik, Vladislaw Knapek. Dzięki temu poprawiły się moje relacje z działem sportu – teraz uzyskuję więcej potrzebnych mi informacji. Dzięki tym kontaktom, udało nam się rozwinąć i wzmocnić współpracę z zespołem inżynierów Škoda Motorsport. Ta decyzja również była trafna.

Jak ocenia Pan Škodę Fabia S2000 z perspektywy całego sezonu? Korzystał Pan przecież z zupełnie nowego auta, które otrzymał Pan właśnie ze Škoda Motorsport.

LK: Samochód był bardzo dobrze przygotowany pod względem technicznym. Okazał się też bardzo wytrzymały. Sam silnik zaprezentował fantastyczną elastyczność i charakterystykę. Oczywiście, samochód wymagał wielu zmian w ustawieniach – trzeba było go przygotować tak, by uwzględnić charakterystykę polskich odcinków specjalnych. Żałuję, że tak późno je dopracowaliśmy. Samochód, w mojej ocenie, i tak spisał się znakomicie.

Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski zakończyły się, czy do końca roku ma Pan jeszcze w planach udział w innych imprezach?

LK: Tak, jeszcze w tym tygodniu wystartuję w Rajdzie szutrowym Lausitz (Niemcy), gdzie zmierzę się z samochodami WRC i niemiecką czołówką kierowców.

Jeśli zaś chodzi o występy w Polsce, to 4. grudnia odbędzie się bardzo medialny rajd, Barbórka Warszawska, w którym bardzo chciałbym wystartować. Mój udział w tym rajdzie zależy jednak od sponsorów.

Co prawda sezon dopiero co się skończył, ale czy już teraz myśli Pan o przyszłym sezonie?

LK: Tak, bardzo chciałbym pozostać w obecnym zespole, rozwijać i wykorzystywać tegoroczne doświadczenia. Wierzę, że pojawi się możliwość korzystania z samochodu Evo II, który jest zdecydowanie szybszą i stabilniejszą wersją obecnego modelu. Mam nadzieję, że przyszły sezon okaże się mniej pechowy i wszyscy będziemy mogli cieszyć się ze wspólnych sukcesów.

Źródło: Informacja prasowa


3
wrz 10

Rajd Warszawski bez Kuzaja

Jeżdżący w barwach Škoda Castrol BP Rally Team Leszek Kuzaj powoli powraca do zdrowia po wypadku, jaki miał miejsce na początku sierpnia. Jego stan poprawia się, jednak najbliższy Rajd Warszawski odbędzie się jeszcze bez jego udziału.

Przypomnijmy, tuż przed Rajdem Rzeszowskim, 3. sierpnia w okolicy miejscowości Dynów zespół Škoda Castrol BP Rally Team zorganizował testy. Podczas jednego z ostatnich przejazdów, załoga zjechała z drogi, wpadła do rowu i rolowała kilka razy. Poważnemu uszkodzeniu uległ silnik Fabii S2000. Po przewiezieniu kierowcy Škody, Leszka Kuzaja do szpitala na obserwację, okazało się, że doznał on obrażeń wewnętrznych.

By Kuzaj mógł ponownie wsiąść za kierownicę, konieczna jest dalsza rehabilitacja. „Potrzebuję jeszcze trochę czasu, aby być w pełni sprawnym. Zdaję sobie sprawę, że informacja ta dla nikogo z nas nie jest satysfakcjonująca i dobra, a osobiście dla mnie bardzo zła. Nie chciałbym jednak ryzykować, by nie przekreślać całkowicie swoich szans na dalsze starty w tym sezonie” – powiedział Kuzaj. „Bardzo dziękuje wszystkim za życzenia powrotu do zdrowia”- dodał.

W Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski zespół Škody startuje od początku sezonu. Członkowie załogi Škoda Castrol BP Rally Team, jak i fani Leszka Kuzaja z niecierpliwością czekają na jego powrót do rywalizacji.

Źródło: Informacja prasowa